ďťż
They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Robaczywe czereśnie





Roman1591 - 21-07-2004 15:36
Mam w ogródku przy domu jedno drzewo czereśni. Owoce są wspaniałe, duże, smaczne, z czerwonym rumieńcem. Niestety co rok nikt z domowników (oprócz mnie) nie chce ich jeść. Wtedy kiedy są najsmaczniejsze i w pełni dojrzałe mają robaki.
Jak się ich pozbyć? Próbowałem już oprysków owadofosem przed i zaraz po kwitnieniu - bez skutku. Będę wdzięczny za radę.





Kon111 - 21-07-2004 15:46
Mam podobną sytuację, kupiłem działkę z dużą piękną czeresią. W tym roku po raz kolejny okryła się wspaniałym owocem. Co z tego skoro, 99% jest robaczywych. Jedynymi amatorami moich czereśni są setki szpaków i robotnicy z budowy.
Przyłączam się do pytania kiedy i czym pryskać?



kroyena - 21-07-2004 15:53
E no jest z tego pozytek. w tym roku 99% z nadziewem i płot w żadnym miejscu nie uszkodzony. A wszystkie owoce na drzewie wiszą. :wink:



RS - 22-07-2004 08:10
,





Kon111 - 22-07-2004 08:55

Próbowałem już oprysków owadofosem przed i zaraz po kwitnieniu - bez skutku. Będę wdzięczny za radę. Ten szkodnik to nasionnica trześniówka (mucha). Składa jaj w owce czereśni i wiśni. Zabieg wykonany w okresie kwitnienia nie będzie skuteczny. Najlepiej wykonać w okresie lotu tego szkodnika. Jak określić kiedy lata nasionnica ?
Można zawiesić żółte tablice lepowe. Zabieg wykonujemy kiedy zaczynają się do tablic przyklejać muszki nasionnicy. Lot nasionnicy sygnalizuje Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Super to już coś wiemy, ale czy może wiesz mniej wiecej kiedy te loty tej muchy się zaczynają względem cyklu owocowania czereśni, czy jest to zwykle moment kwiatów, zalążków, czy może jeszcze inny.



Rbit - 22-07-2004 09:05
Jak loty to Instytut Lotnictwa powinien coś wiedzieć , ewentulanie na Okeciu jak im w radar wejdzie? ;)
Pozostaje jeszcze posadzić wisnie ozdobna wtedy niech sobie gryzie i lata do woli .



barbapis - 22-07-2004 09:13
Kon111.
Przecież RS napisał:"Składa jaj w owce czereśni i wiśni."
Tak więc w owoce.
Z tego wniosek, że należy pryskać owocujące drzewka. Tylko czym to się pryska? Czy tym "owadofosem"?
Z doświadczenia mojej teściowej wynika, że nie do końca dojrzałe czereśnie nie mają jeszcze robaczków, a gdy czereśnie są już piękne, słodkie i soczyste, to już są z" zawartością".



Kon111 - 22-07-2004 09:24
Nie jestem ogrodnikiem, ale trudno mi sobie wyobrazić, ze ta mucha składa jaja w już wykształcone owoce, no chyba że przegryza skórke i wali do środka, ale wątpie.
To że w niedojrzałych owocach nie widać robaków wcale nie musi oznaczać, ze ich tam nie ma, moga być na tyle małe, ze nie sposób ich dojrzeć. Ja osobiście "kontrolowałem" moja czereśnię od dość wczesnego stadium: na poczatku faktycznie robaków nie widać, potem można je już dojrzeć, chociaż są tak małe, ze trzeba na prawdę kogoś z dobrym wzrokiem, w ostatnie fazie robaki są już tak utuczone, ze zauważy je także staruszek z "denkami od butelek".



barbapis - 22-07-2004 09:36
A wiecie co?
Ja znalazłam sposób na robaki w czereśniach - po prostu zjadam czereśnie nie zaglądając do środka!
Skoro przysmakiem wielu ludów są różnego rodzaju larwy i inne robaki, to może i nam te czereśnie z "zawartością" nie zaszkodzą?



kroyena - 22-07-2004 09:36
Szpak nawet nie ruszył, ale teściowa pożałowało i oczyściła drzewko. Cały owoc na śmieci (oczywiście :roll: ). Oczywiście :roll:



Roman1591 - 22-07-2004 10:57
Dziękuję RS za radę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku czereśniami będzie się raczyć cała rodzina. Jak już wspomniałem w pierwszym poście, ten sposób który proponuje barbapis sam już stosuję od lat. Chciałbym jednak, żeby ci z moich domowników, którzy go nie akceptują też mogli posmakować tych wspaniałych owoców.
A doświadczenia i spostrzeżenia opisane przez Kon111 w pełni potwierdzam.
Mam jeszcze pytanie do RS - Czy Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa ogłasza loty tej muchy również w internecie? Jak do tych komunikatów może dotrzeć zwykły śmiertelnik?
Pozdrawiam.



_weynrob_ - 22-07-2004 12:24
Tyle dyskusji i zero konkretów-pomijając wyp RS :wink:
Opryskajcie np Nurelle lub Diazolem i będzie ok
termin dla amatorów średnio istotny--jak sa małe czereśnie jeszcze zielone-to tak w makabrycznym skrócie :lol:



Ivve - 22-07-2004 12:31
Witajcie, znalazłam taką informację może się wam przyda
życzę owoców bez wkładki mięsnej ;)
Nasionnica trześniówka
Sztandarowy szkodnik sadów czereśniowych, to nasionnica trześniówka. Powoduje tzw. robaczywienie owoców. - Byliśmy przyzwyczajeni do tego, że poraża przede wszystkim czereśnie. Okazuje się, że coraz częściej i w coraz w większym nasileniu atakuje także wiśnie - ostrzega prof. Olszak. - Wylot much to koniec maja i początek czerwca, gdy temperatura gleby przekracza 13°C. Wylot może być bardzo zróżnicowany, gdyż zależy od konfiguracji terenu. Przy bardzo urozmaiconym, pomiędzy poszczególnymi skłonami, różnica może wynosić nawet 2-3 tygodnie. Przez jakiś czas wyznaczano to głównie na podstawie kontroli w doniczkach, w warunkach naturalnych. W tej chwili pomocne są pułapki lepowe.
Wylotu może się ciągnąć aż do I dekady lipca. Wtedy szkodnik ten wymaga aż trzech zabiegów. Zaleca się przeprowadzanie lustracji od końca maja do III dekady czerwca. Odłowów dokonuje się przede wszystkim dzięki żółtym pułapkom lepowym wywieszanym w połowie maja. Jest to sposób prosty i precyzyjny. Próg zagrożenia jest niezwykle niski: 2 muchy na pułapkę (obliczone na podstawie średniej z 3-4 pułapek).
- W ubiegłym roku w niektórych sadach odławiano w jedną pułapkę ponad 200 much! Proszę sobie wyobrazić ile razy ten próg został przekroczony - podkreśla naukowiec ze Skierniewic. - Wymagania jakościowe co do świeżych owoców podają, że nie powinno się znaleźć w partiach żadnego robaczywego owocu. Jeżeli chodzi o zwalczanie to doszedł jeden dobry preparat, tj. Mospilan 20 WP, selektywny dla wielu organizmów pożytecznych.



RS - 22-07-2004 13:28
,



Roman1591 - 22-07-2004 14:03
Jestem usatsfakcjonowany wyczerpującymi odpowiedziami. :D :D :D
Dzięki.



RS - 23-07-2004 11:20
,



barbapis - 23-07-2004 12:54
O, matko!
Bób też uwielbiam!
I przestaję już się dziwić, że podczas diety owocowo-warzywnej nie chudnę, a wręcz przeciwnie :(



kroyena - 23-07-2004 12:57
barbapis dzięki temu twój mózg, który potrzebyje wysokoenergetycznego paliwa funkcjonuje na tej zieleninie. :wink:



barbapis - 25-07-2004 20:08
:D :D :D



godzilla - 10-08-2004 13:02
ja mam ten sam problem... mieszkam w szwajcarii... kupilem dwa lata temu stary dom ze stara czeresnia, ktora rodzi cudowne owoce... z wkladka...

naczytalem sie na niemieckich stronach duzo na ten temat... toto po niemiecku nazywa sie kirschfruchtfliege...

niemcy radza zebrac wszystkie owoce z drzewa i je zniszczyc... nie przez kompostnik bo robale przezyja... przewaznie te muchy sa przyzwyczajone do konkretnego drzewa... jesli w okolicy nie ma innych czeresni to jest szansa na zniszczenie szkodnika... w niemczech ani w szwajcarii nie mozna kupic zadnej chemii przeciwko tym muchom...

to robactwo zimuje w ziemi i dobrze byloby pokryc cala glebe pod drzewem drobna siateczka, ktora zdejmiemy gdy owoce zrobia sie juz czerwone... wtedy muchy zgina pod siatka i jest szansa ze duuuuzo mniej bedzie wkladki miesnej w owocach....



RS - 11-08-2004 11:07
,



godzilla - 11-08-2004 17:13

Z tą siatką to jakiś pomysł, ale wymaga pewnie przygotowania terenu i wyrównania powierzchni, pozbycia się trawy itp. A to dodatkowe czynności, ale za to ekologiczne.
Gorzej chyba jest z utylizacją owoców. Jeżeli to duże drzewo i obficie owocujące to trzeba gdzieś to wywieźć i zakopać. Dzięki za podpowiedz, zawsze można się jeszcze czegoś nauczyć.
Pozdrawiam
a tutaj radza jeszcze oslonic cale drzewka drobna siateczka:

http://www.obstbauseite.de/kirschfruchtfliege.htm

tylko ze ja mam calkiem duze drzewo i nie dalbym rady.... zreszta gdzie takie cos kupic?

w tym roku powiesilem kilkanascie takich zoltych pulapek klejowych i troche tego sie przykleilo.... wydawalo mi sie ze troche mniej bylo robali ale akurat jak dojrzaly owoce to ja wyjechalem na urlop....

te muchy skladaja jaja w czeresniach od strony poludniowej w momencie gdy owoce zmieniaja kolor z zielonego na zolty... WTEDY TRZEBA ATAKOWAC.....

;)



godzilla - 11-08-2004 17:19
tutaj pisza o biologicznym zwalczaniu larw w ziemi za pomoca wyhodowanych w laboratorium robakow.... tzw "fadenwurm".... nie znam tego ale faden=nitka a wurm=robak....

http://www.uni-protokolle.de/nachrichten/id/14742/

one zjadaja larwy muchy czeresniowej, ktore zimuja w gornych warstwach gleby.... jak na razie to eksperymentowali z tym i mieli oglosic wyniki w 2003 roku..........................



RS - 12-08-2004 10:13
,



godzilla - 12-08-2004 17:53

Te Fadenwurmer oder Nmatoden to są nicienie. Takie małe podłużne zwierzęta. a ja tam przeczytalem ze: "Na powierzchnię 6m2 gleby lub doniczek potrzeba około 3 milionów nicieni."

to jak ja mam pod czeresnia jakie 25 m2 to trza by to z pol roku liczyc.... a przez ten czas czeresnie mi przekwitna i owoce zgnija....

no i do tego okulary by jakie trza se sprawic.....

eeeee.... :(

to juz lepiej atomami ich!!!

;)



RS - 13-08-2004 08:08
,



godzilla - 13-08-2004 12:59
no tak.... jednego potwora trzeba zwalczac innym potworem.... a te nicienie nie odloza mi sie w jelitach i nie wyciagne nog przez nie???

bo niemce na razie robili eksperymenty i jakos nie widac zeby cos dobrego z tego wyszlo... ostatnie wiesci byly z roku 2003.... czyzby ich te nicienie wykonczyly i nie bylo juz komu aktualizowac strony????????????

:o :o :o



RS - 13-08-2004 14:04
,



D`arek - 04-10-2004 22:08
Dla tych, którzy dopiero zamierzają posadzić czereśnię: polecam najwcześniejsze jej odmiany np.Rivan, która zaczyna dojrzewać w pierwszej dekadzie czerwca i nigdy nie ma robaków. Wielka radość bo to pierwsze owoce w sezonie, jak dłużej powiszą na drzewie robią się coraz smaczniejsze-duże i ciemnoczerwone.



Wciornastek - 05-10-2004 08:49
Jeśli chodzi o nicienie to stosuje się je coraz powszechniej. W Polsce jest facet Marek Tomalak, spec który zajmuje się nimi od lat i ma duże osiągnięcia. W tej chwili jeśli chodzi o szkodniki to są robine próby w zwalczaniu rolnic, pędraków. Powszechnie stosuje się już jak wspominał RS w zwalczaniu ziemiurek w pieczarkarniach, jak również w szklarniach. Dziwi wszystkich dlaczego ma to takie małe zastosowanie. RS pisał, że są liczne ograniczenia takim najważniejszym jest wysoka wilgotność. Druga sprawa, że mamy nicienie które nie niszczą szkodnika bezpośrednio lecz wprowadzają do jego organizmu bakterie, o których teraz mówi się, że mogą być szkodliwe dla człowieka.



bluszczyk - 08-10-2004 13:58

Druga sprawa, że mamy nicienie które nie niszczą szkodnika bezpośrednio lecz wprowadzają do jego organizmu bakterie, o których teraz mówi się, że mogą być szkodliwe dla człowieka. Niektóre bakterie towarzyszące nicieniom mogą powodować u ludzi zapalenie dróg moczowych, dlatego tez zaleca się ostrożność przy pracy z tymi nicieniami. Co do nicieni to nie są one trawione przez ssaki z uwagi na brak enzymu trawiącego ich oskórek. Mogą przejść przez ich przewód pokarmowy żywe lub martwe. Takie żywe nicienie (po przejściach) nie są zdolne do rozrodu .. ... :roll: :wink: